Szczęśliwe dziecko jest niesforne, niespokojne i hałaśliwe

· 11 maja 2018

Szczęśliwe dziecko jest niesforne, niespokojne i hałaśliwe. Chce wszystkiego dotykać własnymi rękami i odkrywać wszystkie cuda świata własnymi oczyma. Musimy pozwolić dzieciom w pełni wykorzystać ich dzieciństwo, które jest najpiękniejszym i najbardziej magicznym okresem w ich życiu.

Co zaskakujące, niedawno pojawił się nurt, który wydaje się nie rozumieć esencji dzieciństwa ani tego jaką wartość reprezentuje ono dla społeczeństwa. Dziś można znaleźć wiele restauracji, barów i hoteli, w których jasno informuje się: „żadnych dzieci”.

Wszyscy wiemy, że jeśli chodzi o oferowanie usług, każda firma może swobodnie dostosować swoją ofertę, zwłaszcza jeśli na jej usługi jest duże zapotrzebowanie.

W rzeczywistości kraje, takie jak USA i Wielka Brytania jako pierwsze oferowały miejsca w hotelach i restauracjach pod hasłem „zakaz wstępu z dziećmi”, aby klienci nie musieli znosić łez, napadów złości ani zabaw dla dzieci.

Szczęśliwe dziecko

Ta idea jest do pewnego stopnia zrozumiała, ale znacznie trudniej nam szanować te sytuacje, w których nagle pojawia się „dorosłość” i gdzie społeczeństwo przestaje przejawiać empatię wobec świata dzieci.

Zachęcamy do refleksji nad tym.

Niesforne dziecko i rzekomo „zła matka”

Jako matka pewnie doświadczyłaś następującej sytuacji. Przebywasz w przestrzeni publicznej i nagle Twoje dziecko zaczyna płakać. Wkrótce wszystkie oczy są zwrócone na Ciebie z jawną irytacją, jakbyś robiła coś złego jako matka.

To właśnie ostatnio zostało uwidocznione w mediach społecznościowych i innych witrynach. Możemy przytoczyć jako przykład dwie interesujące historie, które nadają kontekst pojęciu „strach przed dziećmi”.

Krytyczne i niezrozumiałe sytuacje

Sarah Blackwood jest znaną kanadyjską piosenkarką, która dwa lata temu przeżyła jedną z najbardziej nieprzyjemnych chwil w swoim życiu. Będąc w 7 miesiącu ciąży, musiała przylecieć do Vancouver ze swoim 23-miesięcznym dzieckiem.

  • Samolot jeszcze nie wystartował, a jej dziecko zalało się łzami. Pasażerowie zaczęli na nią patrzeć i szeptali. Nie trwało długo, zanim usłyszała typowe komentarze: „Co to za matka, która nie umie zadbać o swoje dziecko”.
  • Wkrótce pojawiła się stewardesa, mówiąc jej, że powinna uspokoić syna, w przeciwnym razie zostaną zmuszeni wyprowadzić go z samolotu, ponieważ będzie przeszkadzał innym pasażerom.
  • Sarah Blackwood była przerażona tą powszechną reakcją, brakiem wrażliwości i zrozumienia tego, czym jest dzieciństwo. Jej syn uspokoił się w ciągu 10 minut i był spokojny do samego lądowania. Jednak te 10 minut wystarczyło, by zdenerwować cały samolot pełen ludzi.
Szczęśliwe dziecko

  • To samo stało przytrafiło się innej młodej kobiecie, która opublikowała swoją historię na portalu „Love What Matters”. Ona także musiała odbyć podróż samolotem, a jej dziecko zaczęło płakać w trakcie lotu. Krytyka, zarzuty i komentarze bez chwili zawahania zalały cały samolot.
  • Młoda matka silnie się zaniepokoiła, co jeszcze bardziej pogorszyło sytuację, aż nagle pojawiła się „dobra dusza”. Starszy mężczyzna podszedł do niej i cichym głosem powiedział magiczne słowa: „Nie martw się, jesteś dobrą matką”.

Potem zaczął przyciągać uwagę dziecka, rozmawiać z nim i pokazywać mu zdjęcia na swoim tablecie. To było cudowne. Przynajmniej ta jedna osoba wiedziała, czym jest dzieciństwo. Dobrze rozumiała potrzeby dziecka i znaczenie uczucia, cierpliwości i bliskości.

Strach przed dziećmi kontra „przyjazny rodzinie”

Hałaśliwe i niesforne dziecko, które odkrywa, obserwuje, jest podekscytowane, czasem się śmieje a czasem płacze to przede wszystkim szczęśliwe dziecko, które odkrywa świat.

Wszystkie powyższe niewygodne sytuacje niemal narzucają nam wniosek, że niektórzy ludzie mają kompletnie nieprawidłowe pojęcie o tym, czym jest rodzicielstwo.

Szczęśliwe dziecko
Szczęśliwe dziecko a potrzeba interakcji z dorosłymi

  • Jeśli dziecko płacze, to dlatego, że potrzebuje czegoś od swojej matki. Dzieci wychowywane na przykład w domach dziecka często przestają płakać, ponieważ zrozumiały, że nie zawsze będzie ktoś, kto się nimi zaopiekuje.
  • Nieposłuszne i niespokojne dziecko nie jest dowodem pobłażliwości lub beztroski rodzica. Każda osoba jest wyjątkowa i ma swoją własną osobowość.

Chłopiec czy dziewczynka to nie dorosły człowiek. Każde dziecko potrzebuje interakcji z dorosłymi i z otoczeniem. Jeszcze przyjdzie czas, kiedy ci młodzi ludzie zaczną zachowywać się spokojnie i staną się dorośli. Ale najpierw musimy szanować ten cudowny etap, jakim jest dzieciństwo.

Pomieszczenia „przyjazne rodzinie”

W obliczu rosnącej tendencji „zakazu wstępu z dziećmi” pojawiła się odpowiedź skierowana do tych rodzin, które w niemal niezauważalny sposób, zostały pozbawione wstępu do niektórych lokali.

  • Pojawiają się zabawne oferty pod hasłem „przyjazne rodzinie”, dzięki którym można wyjść na lunch lub spędzić wakacje z dziećmi w hotelach i innych obiektach dostosowanych do potrzeb dzieci.
  • Prawdziwymi klientami są dzieci, a z każdego miejsca sączy się wrażliwość prawdziwych profesjonalistów, którzy rozumieją dzieciństwo.
  • Wszystkie przestrzenie są przystosowane dla dzieci: są wysokie krzesełka, kolorowe kubki, stoły do przewijania, gry pobudzające rozwój dziecka… Cisza jest zabroniona, a dzieci przez cały czas mają być sobą.

Dorastanie w radości, szczęściu i szacunku jest cudowną rzeczą, którą wszyscy powinniśmy pielęgnować. Szczęśliwe dziecko to w przyszłości szczęśliwy dorosły.