"Bao": krótki film o syndromie pustego gniazda

01 października, 2020

Główna bohaterka filmu “Bao” musi zmierzyć się z faktem, że jej syn jest starszy i niezależny. Jednak matce wcale nie łatwo poradzić sobie z syndromem pustego gniazda.

Bao” to krótki film animowany, który pokazuje konsekwencje płynące z opuszczenia domu przez dorosłe dziecko. Ten krótki film, który dotyka tematu syndromu pustego gniazda, wygrał w 2019 r. Oskara w kategorii Najlepszy Krótkometrażowy Film Animowany.

Co ciekawe, “Bao” to pierwszy film krótkometrażowy Pixara, który wyreżyserowała kobieta. Jego twórczyni, Domee Shi, uchwyciła wszystkie uczucia, jakie pojawiają się u matek, gdy ich dzieci wyruszają żyć samodzielnie. Poza tym udało jej się to osiągnąć w zaledwie 3 minuty.

“W rodzinie ważne jest nie wspólne mieszkanie, ale jedność.”

– Anonim –

“Bao”, krótkometrażowy film o syndromie pustego gniazda

Główna bohaterka “Bao” to Kanadyjka chińskiego pochodzenia, która czuje się samotna i zniechęcona. Na początku tego filmu krótkometrażowego widzimy jak gotuje bułeczki na parze, aby zjeść je ze swoim mężem.

Bao - kadr z filmu

Jednak, ku jej zaskoczeniu, kiedy próbuje wziąć gryza, bułeczka ożywa i zaczyna płakać. Od tego momenty karmi i troszczy się o małą bułeczkę, jakby była jej synem. Bułeczka zaczyna pomału dorastać i domaga się coraz większej wolności oraz autonomii. Jednak matka jest niezwykle nadopiekuńcza i nie pozwala mu uprawiać sportu z innymi dziećmi.

Następnie, kiedy wchodzi w wiek nastoletni, zaczyna się buntować i przestaje spędzać czas ze swoją mamą. To sprawia, że czuje się ona zdruzgotana. Jednak największy problem pojawia się, gdy przedstawia jej swoją dziewczynę. Następnie oznajmia, że mają zamiar razem zamieszkać, a tym samym chce opuścić swój rodzinny dom.

To przytłacza matkę. W napadzie złości i niepokoju decyduje się zjeść bułeczkę gotowaną na parze, czyli swojego syna. Gdy tylko to czyni, natychmiast żałuje swoich działań i zaczyna się zanosić nieukojonym płaczem.

Następnie widzimy smutną matkę siedzącą w swoim pokoju. Następnie pojawia się w nim jej prawdziwy syn, który jest prawdziwą osobą. Godzą się ze sobą, okazując sobie jak bardzo się kochają.

Na samym końcu obserwujemy całą rodzinę, razem z dziewczyną syna, która przyrządza bułeczki na parze. Ostatnia scena pokazuje jak szczęśliwa matka poradziła sobie z syndromem pustego gniazda.

Rodzina przy stole

Kilka przemyśleń na temat tego krótkometrażowego filmu animowanego

Ten wspaniały animowany film krótkometrażowy pozwala nam zastanowić się nad tym jak duże znaczenie odgrywa przygotowanie się przez matki do momentu, w którym ich dzieci opuszczą dom. Aby Ci się to udało, musisz zaakceptować, że pewnego dnia do tego dojdzie.

Pamiętaj, że dzieci dorastają, aby stać się dorosłymi, którzy muszą tworzyć własne życiowe projekty i plany. To wcale nie musi być smutne i przygnębiające. Możesz postrzegać to jako kolejny etap macierzyństwa.

Jeśli matka poświęca tyle lat na jak najlepsze wychowywanie swojego dziecka, z pewnością łączy ich niezwykle silna więź. Takie więzi trwają przez całe życie, nawet gdy nadejdzie czas, aby dziecko się wyprowadziło.

“Prędzej czy później wyruszają w własną długą podróż. Nie zabiorą ze sobą wiele, zaledwie wartości i miłość, którą byłaś w stanie im dać, gdy były Twoje. Tylko wtedy samo życie powie Ci czy Twoje dziedzictwo i nauki były dobre. Pamiętaj jedynie, że prędzej czy później Cię opuszczą.”

– Joel Tumax Rubin –