Cesarskie cięcie wcale nie oznacza pójścia na łatwiznę

27 lipca 2018

Urodzenie dziecka prawie nigdy nie jest łatwe. Cesarskie cięcie, ani żadna inna procedura medyczna, nie stanowią też pójścia na łatwiznę. Nie są ucieczką przed trudami związanymi z urodzeniem dziecka. Nawet jeśli wielu ludziom się wydaje, że cesarskie cięcie jest ułatwieniem sobie zadania, to nie mają racji.

Wszystkie matki, które w dniu porodu przyjeżdżają do szpitala mają nadzieję, że poród przebiegnie bez komplikacji i wszystko pójdzie dobrze. Jednak w głębi duszy są też przygotowane na złe wiadomości. Temat rodzenia dzieci od zawsze owiany był mitami, wiążą się z nim przesądy i czasem ciężko jest poznać i zaakceptować fakty.

Przede wszystkim sposób w jaki wydasz na świat dziecko nie czyni Cię ani dobrą ani złą matką. W końcu bycie matką jest czymś więcej niż tylko jednorazowym, biologicznym wydarzeniem. Bycie matką to miłość i wychowywanie dziecka. Macierzyństwo polega na opiekowaniu się skarbem, który został powierzony w nasze ręce. Oznacza jego akceptację i okazywanie wdzięczności.

Z czym wiąże się cesarskie cięcie?

Ile razy słyszałaś stwierdzenie, że jeśli urodziłaś przez cesarskie cięcie to tak naprawdę nie wiesz co znaczy urodzić dziecko? Ile razy byłaś stygmatyzowana jako zła matka tylko dlatego, że posłuchałaś lekarskiej opinii i zdecydowałaś się na cesarskie cięcie, które przecież zdaniem wielu jest „ułatwieniem sobie sprawy”?

Nie ma nic bardziej bolesnego niż takie obraźliwe opinie. Niekiedy cesarskie cięcie jest jedyną alternatywą na bezpieczne urodzenie dziecka. Wiele kobiet fizycznie nie jest w stanie urodzić dziecko naturalnym sposobem. Są przecież sytuacje kiedy, mimo iż skurcze trwają od wielu godzin dziecko nie chce wyjść na świat. Każda taka mijająca godzina zwiększa ryzyko komplikacji i powiększa stres u matki. Wówczas nie ma innej możliwości niż cesarskie cięcie.

W takich przypadkach lekarze, widząc cierpienie matki i znając możliwości komplikacji porodowych doradzają kobiecie inną drogę. I nie, wcale nie jest to droga na skróty. Jest to zamiana drogi żwirowanej na drogę brukowaną.

Taka propozycja wychodząca z ust lekarza może być dla matki szokiem. To tak jakby nagle jakaś czarna chmura pojawiła się przed nimi i zasłoniła widok na horyzont. Może to zaburzyć porządek w głowie – nie tak wyobrażała sobie poród swojego dziecka. Boi się jakie ta decyzja będzie miała skutki.

Cesarskie cięcie blizna

W sytuacji kiedy lekarz proponuje kobiecie cesarskie cięcie najprawdopodobniej nie ma już żadnej innej możliwej alternatywy. Jest to moment, w którym dzielna i dumna matka, która chciała urodzić naturalnym sposobem niestety musi ustąpić przed wiedzą i doświadczeniem lekarskim.

W tym momencie najważniejsze jest to, aby dziecko przyszło na świat bezpiecznie. Sposób w jaki do tego dojdzie przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Scenariusz taki jak ten opisany powyżej pokazuje, że decyzja o cesarskim cięciu często nie wychodzi bezpośrednio od matki. Nieprzewidziana sytuacja skomplikowała poród i ani doktor ani przyszła matka nie chcą ryzykować zdrowia i życia dziecka.

Cesarskie cięcie jest tak samo trudne jak naturalny poród

Nie daj się wprowadzić w błąd. Cesarskie cięcie jest tak samo trudne i bolesne jak rodzenie w naturalny sposób. Jedyną różnicą jest to, że w przypadku naturalnego porodu największy ból pojawia się w chwili wyjścia dziecka na świat, natomiast w przypadku cesarskiego cięcia największe są bóle już poporodowe.

Cesarskie cięcie nie tylko jest bardzo ryzykowne dla matki, ale również dochodzenie do siebie po tym zabiegu jest wolniejsze i bardziej skomplikowane. To jednak nie wszystko. Brzuch matki zawsze już będzie nosił ślad, w postaci blizny, która będzie jej przypominała o tym najtrudniejszym i najbardziej stresującej chwili. O momencie, który trzymał ją w tak ogromnej niepewności.

Cesarskie cięcie operacja

„Wyjmowanie krzyczącego dziecka z brzucha, przez nacięcie o długości 8 centymetrów – nacięcie, które wymagało przebicia się przez warstwę skóry, tłuszczu i mięśni – było doświadczeniem zupełnie innym od tego, które sobie wyobrażałam na temat rodzenia dziecka”

-Rayan Lee, przemyślenia matki po cesarskim cięciu-

I pomyśleć, że wiele matek po przeżyciu tak traumatycznych chwil jest świadomych, że będzie musiało wysłuchiwać komentarzy o „pójściu na łatwiznę”. W takiej sytuacji sama myśl o powrocie ze szpitala do domu musi być dla nich nieprzyjemna. W trakcie cesarskiego cięcia mięśnie w jamie brzusznej zostają przecięte. A są one odpowiedzialne za wiele codziennych czynności, które są dla nas oczywiste.

Na przykład po operacji cesarskiego cięcia takie drobnostki jak kaszel, kichanie czy nawet sam, wydawałoby się niewielki, wysiłek potrzebny do utrzymania dziecka w ramionach, może być niewyobrażalnie bolesny. Matce może się wówczas nawet wydawać, że jest nieporadna. Ale to uczucie z pewnością minie. Trzeba sobie uświadomić, że mięśnie, które zostały naruszone przez cesarskie cięcie potrzebują dużo czasu do tego, aby się zrosnąć i odbudować.

Ból przy samym wstawaniu z łóżka, kiedy pielęgniarka mówi, że to już czas wracać do domu, jest przeszywający. A to właściwie dopiero początek. Dlatego z niedowierzaniem słucha się ludzi, którzy umniejszają znaczenie porodu przez cesarskie cięcie. Mimo, że cesarskie cięcie jest tak bardzo bolesne, ludzie nadal nazywają je po prostu „łatwiejszą drogą”.

Musimy pamiętać, że matki, które noszą na swoich brzuchach blizny po tym procederze zasługują na taki sam szacunek jak matki, które urodziły w naturalny sposób.

WIĘCEJ DLA CIEBIE