Uśmiecham się więcej, chociaż śpię mniej

· 24 maja 2018

Udało Ci się: odkąd przyszedłeś na świat postawiłeś całe moje życie na głowie, obracając moje serce o 180º w stronę niesamowitej radości. Z  pewnością odebrałeś mi wiele godzin snu, ale w zamian dałeś mi przepiękną przyszłość. Uśmiecham się więcej, bo żyję w świecie, który jest bardziej intensywny i pełen kolorów.

Uśmiecham się wiedząc, że świeżo upieczeni rodzice na całym świecie przechodzą przez to samo, co ja. Czasem mamy wrażenie, że ktoś zataił przed nami małe szczegóły, które są nieodłącznie związane z posiadaniem dziecka: brak snu, strach, laktację, skurcze i płacz dziecka. Wszystko to zapisano małym drukiem, który nie każdy czyta przed podjęciem decyzji o posiadaniu dziecka.

Dziecko rozpoznaje mamę po jej uśmiechu.

-Leon Tolstoi-

Ale nie ma to znaczenia. Nie wszystko można zrozumieć, a cięższe dni będą przychodziły na zmianę z łatwiejszymi. Ważne, byśmy wiedzieli jak odczytywać potrzeby noworodka i cieszyli się jego obecnością. To właśnie tłumaczy Jean Liedloff w swojej książce „W głębi kontinuum”.

Gdy dziecko przychodzi na świat, wielu rodziców ma z góry opracowany schemat dotyczący jego wychowania. Ale w rodzicielstwie nie ma schematów. Zasady, które stworzyliśmy w wyniku sugestii naszych rodziców, rodzeństwa i przyjaciół nie zawsze sprawdzą się w przypadku naszego dziecka. Powinniśmy żyć dzień po dniu wsłuchując się w naszą intuicję i jak najlepiej odpowiadać na potrzeby dziecka.

Dr Liedloff tłumaczy także, że pierwsze lata życia dziecka to „kontinuum”. Kontinuum ciała mamy i ciała dziecka, w którym jedyna rzecz, jaka ma znaczenie, to bliskość fizyczna i emocjonalna: kontakt, skóra, przytulenie, spojrzenia…

Uśmiecham się, bo wiem, że daję sobie radę

Mama karmiąca niemowlę piersią

Czasem uśmiecham się, gdy widzę w lustrze twarz, którą ledwo poznaję. Czy to ja? Czy ta kobieta to naprawdę ja? Czy te sińce pod oczami są na mojej twarzy? Kiedy ostatnim razem czesałam włosy? Od jak dawna zaniedbuję swój wygląd?

Za każdym razem, gdy nachodzą Cię takie myśli, wzdychasz i zakładasz kosmyk włosów za ucho. „I co z tego?”, mówisz sama do siebie. „Czy to, jak wyglądam, ma jakiekolwiek znaczenie, skoro moje dziecko jest zdrowe, a ja dobrze wypełniam rolę mamy?”.

Mamy często nie zauważają wyczerpania

Narodziny dziecka aktywują w mózgu mamy mechanizm obronny, który sprawia, że czasem nie jest świadoma własnych potrzeb fizycznych.

  • To naturalny mechanizm, który zapewnia poświęcenie odpowiedniej ilości uwagi i opieki dziecku. Musimy jednak uważać, by nie zaniedbywać siebie samych i nie doprowadzić do wyczerpania i wypalenia.
  • Kiedy ciało i mózg są przemęczone wieloma godzinami ciągłego wysiłku możemy doprowadzić do przeciążenia organizmu i zacząć podświadomie odczuwać stres, który wywiera duży wpływ na nasze zdrowie.
  • Dlatego też podział obowiązków jest tak istotny. Ojcowie również mogą pomagać w wychowaniu dziecka. Tata może wykonywać dokładnie te same zadania, co mama – oczywiście oprócz karmienia piersią.
  • Cieszmy się opieką nad dzieckiem dzieląc się nie tylko obowiązkami, ale również zmęczeniem. Niech sińce zagoszczą pod oczami obojga rodziców. Zrównoważmy zmęczenie taką samą ilością radości, zmartwienia i uśmiechu.

Pamiętaj: dajesz sobie doskonale radę wychowując dziecko. Ale nie zapominaj o sobie.

Uśmiecham się, widząc rodziców z dzieckiem

Jestem pełna pozytywnych emocji

Bycie mamą lub tatą zmienia niektóre ze struktur w naszym mózgu. Dodatkowa dawka oksytocyny sprawia, że nie tylko bardziej chronimy dziecko i jesteśmy bardziej wyczuleni na jego potrzeby, ale również pomaga nam stać się lepszymi ludźmi dzięki zwiększonej empatii, chęci odniesienia sukcesu, wytrwałości i chęci kultywowania wartości, które czynią świat lepszym.

Nigdy nie zapominaj o uśmiechu, bo dzień bez uśmiechu to dzień stracony

-Charles Chaplin-

W momencie, gdy na świat przyszło Twoje dziecko, zamieniłaś słabość w siłę. Samo przytulenie go sprawia, że na Twojej twarzy pojawia się uśmiech. Nie zapominaj, że uśmiech to nie tylko znak stanu Twojej duszy, ale także światło, które prowadzi Twoje dziecko.

Uśmiecham się, bo to emocjonalny znak, który naprowadza dziecko na drogę odpowiedniego zachowania, komunikacji i sympatii do innych ludzi. Uśmiech przekazuje miłość i oddanie, które pomagają stworzyć silną więź z dzieckiem.