Stres, obawy i zmęczenie – nawet najlepsze mamy płaczą

· 30 czerwca 2018

Bywają dni kiedy nawet supermamy dochodzą do pewnego punktu krytycznego i zalewają się łzami. Nie są wstanie wziąć więcej na swoje barki, zniewolone zmęczeniem, zdominowane przez stres muszą zdjąć pozorną maskę i odsłonić twarz kobiety, która potrzebuje tylko chwili w samotności.

Jeśli i tobie się to przydarza nie pierwszy raz, nie stresuj się oraz nie przejmuj nadchodzącą otchłanią depresji. Stres związany z wychowywaniem jednego lub kilkorga dzieci, w połączeniu z innymi czynnikami, może doprowadzić nas do bardzo trudnych momentów.

W takiej sytuacji należy zatrzymać się na chwilę, zrelaksować i uświadomić sobie swoje myśli i emocje. Chociaż mówimy o „mamach”, trzeba być również pamiętać o tym, że ojcowie znajdują się często w tej samej sytuacji. Stres i zmęczenie są normalnym elementem życia matek i ojców. Uwierzcie lub nie, te niełatwe momenty mają również swoje jasne strony.

Wszyscy dążymy czasami do tego by stać się jak najlepszymi matkami i ojcami, próbując kontrolować każdy aspekt dorastania naszych dzieci, jednocześnie chcąc zaoferować im jak najwięcej z nas samych.

Spełnianie swoich nad wyraz wysokich wymagań, dzień po dniu, nie należy do łatwych. Po osiągnięciu kresu wytrzymałości, zdajemy sobie sprawę, że nawet jeśli nasze dzieci są naszym głównym priorytetem, musimy także zadbać o siebie. Nie staniesz się nagle złą matką, jeśli dasz sobie pół godziny na odpoczynek.

Nikt nie ma prawa krytykować Cię za zatroszczenie się o siebie samą, a nawet za chwile prawdziwego relaksu. Jest to jedyny sposób, abyś mogła zapewnić wszystko co najlepsze dla swoich dzieci. Proponujemy- zatrzymaj się na chwilę i zastanów się nad tą perspektywą.

Stres i wyczerpanie fizyczne i emocjonalne

Uczucie wyczerpania nie jest jednoznaczne z byciem zmęczoną swoimi własnymi dziećmi. Powiedzenie „Nie mogę już tego więcej znieść” nie jest wcale oznaką słabości. Czasami wyrzuty sumienia, które odczuwamy w ten sposób, są znacznie gorsze niż fizyczne i emocjonalne wyczerpanie. Dlatego warto zrozumieć i zracjonalizować niektóre podstawowe emocje.

Zmęczona kobieta siedzi na podłodze

Wielozadaniowi mama i tata

Nasze pociechy nie wychowują się same. Stale wymagają 150% naszej uwagi. Jakby tego było mało, opieka nad dziećmi, poświęcanie im niezbędnej uwagi i kształcenie, jest zazwyczaj dodatkiem do odpowiedzialności za dbanie o dom lub do pracy zawodowej. Wielozadaniowość może stać się jednym z naszych najbardziej zaciekłych wrogów.

Działanie z maksymalną efektywnością możliwe jest przez miesiąc, dwa czy nawet pięć. Zawsze jednak nadchodzi czas, kiedy nasz umysł i ciało nie będą w stanie dłużej wytrzymać takiego poziomu. Kiedy nasz wewnętrzny głos mówi nam: „Muszę to wszystko osiągnąć”, ale ciało odpowiada „Nie dam rady już nic więcej zrobić”, stres zaczyna siać spustoszenie w naszych organizmach.

  • Zmęczenie i stres przekłada się na fizyczny ból. Nasze kończyny i kości zaczynają boleć; czujemy napięcie w klatce piersiowej.
  • Wzrasta częstość akcji serca, cierpimy na niestrawność, epizody biegunki czy zaparcia.
  • Kiedy osiągniemy kres wytrzymałości, czasami możemy zareagować w mało prawidłowy sposób, mimowolnie używając krzywdzących słów, takich jak „zamknij się” czy „zostaw mnie w spokoju”. Są to słowa, które choć wypowiadamy nieumyślnie, są niezwykle krzywdzące dla naszych dzieci. W następstwie prowadzi do wyrzutów sumienia.

Presja wysokich wymagań

Wszyscy jesteśmy pod wpływem silnej presji i wymagań, które stawia nam społeczeństwo, rodzina, a nawet my sami. Chcemy być „super matkami”, które są zawsze na bieżąco, jeśli chodzi o rodzicielstwo. Matkami, które dają z siebie wszystko swoim dzieciom, które pragną wychować szczęśliwe, mądre i odpowiedzialne dzieci. Nie ma jednak potrzeby by dążyć do spełniania nierealistycznych celów.

W rzeczywistości wystarczy wychować szczęśliwe i zdrowe dzieci, mające poczucie własnej wartości, którym towarzyszyć będą szczęśliwe matki i ojcowie.
Rodzice powinni wiedzieć, jak cieszyć się chwilami codziennego życia. A stres jest czymś, co te drobne radości odbiera.

Stres i obowiązki załamują młode matki

Płacz jest czasem tak samo konieczny jak troska o siebie

Musisz najpierw zrozumieć, że nie jest ani konieczne ani zalecane, aby być „idealną matką lub idealnym ojcem”. Kluczowym aspektem jest wiedzieć, jak być obecnym, kiedy nasze dzieci nas potrzebują. Gdy to zrozumiesz, spróbuj zastanowić się nad następującymi radami.

  • Jeśli chodzi o wychowanie i opiekę nad dzieckiem, każdy dzień będzie inny i będzie od ciebie wymagał różnych działań. Podejmij te wyzwania spokojnie, nie martwiąc się zbytnio. Żyj teraźniejszością. Bądź tu i teraz ze swoimi dziećmi.
  • Płacz jest normalną sprawą, tak jak jest również w porządku, jeśli twoje dzieci zobaczą cię płaczącego. Powiedz im, że „mama potrzebuje chwili” i że każdy z nas płacze od czasu do czasu, aby stać się „silniejszym”. Pamiętaj, że ulga emocjonalna jest zawsze dobra.
  • Nie bierz na barki wszystkich obowiązków, obaw, presji i wątpliwości. Podziel się nimi ze swoim partnerem i rodziną. Porozmawiaj ze swoim pediatrą, gdy masz jakiekolwiek wątpliwości lub obawy dotyczące dziecka.
  • Masz prawo cieszyć się chwilami odpoczynku, relaksu i prywatności. Nie będziesz „złą matką”, pozwalając sobie na przeznaczenie godziny lub dwóch dziennie na własne przyjemności.
  • Znajdź potrzebne wsparcie w grupie przyjaciół i w innych mamach. W tych grupach możesz dzielić się doświadczeniami i odkrywać, że tak naprawdę nie jesteś jedyną osobą, która płacze, czuje się wyczerpana lub ma wątpliwości.

Wszystko czego doświadczasz jest normalnym procesem, który pozwala ci się stać bardziej świadomą siebie. Pomaga nam również dostrzec, co wymaga poprawy.

Radosne kobiety z dziećmi przy stole

Ciesz się z przygody jaką jest bycie matką, ale nigdy nie doprowadź do pominięcia samej siebie. Pamiętaj, że to ty jesteś najważniejszą osobą dla swoich dzieci.