Zespół nagłego zgonu niemowląt – jak zniwelować ryzyko do minimum

18 czerwca 2018

Zespół nagłego zgonu niemowląt jest tematem tabu już od dłuższego czasu. Każda mama, zwłaszcza ta mniej doświadczona, zadaje sobie pytanie jakie środki powinna podjąć, aby jej maleństwo było bezpieczne. Istnieje kilka sposobów, które pomogą Ci uchronić Twoje dziecko.

Obejmuje to przede wszystkim karmienie piersią, stosowanie smoczków, utrzymywanie pokoju dziecka w niskiej temperaturze, szczepienia, kładzenie maluszka na plecach i dzielenie z nim pokoju.

Jednym z najtrudniejszych wydarzeń, jakie mogą spotkać matkę lub ojca jest utrata dziecka na zespół nagłego zgonu niemowląt (SIDS). Diagnoza ta jest stosowana, gdy dziecko poniżej roku życia nagle umiera i kiedy nie można ustalić dokładnej przyczyny zgonu pomimo dochodzenia medycznego i prawniczego, w tym sekcji zwłok.

Statystyki przedstawione w Białej Księdze na temat nagłej śmierci dzieci opublikowane przez Hiszpańskie Stowarzyszenie Pediatryczne pokazują że w Hiszpanii każdego roku z powodu SIDS umiera około 900 niemowląt.

W USA zespół nagłego zgonu niemowląt jest główną przyczyną zgonów dzieci w wieku od 1 miesiąca do 1 roku. Każdego roku około 2300 dzieci umiera właśnie z tego powodu.

Zespół nagłego zgonu niemowląt najczęściej jednak dotyka dzieci w wieku od 1 do 4 miesięcy, a w 90% przypadków dzieci w wieku poniżej 6 miesięcy.

Małe dziecko śpiące na kocyku

Zespół nagłego zgonu niemowląt. Dlaczego się zdarza?

Większość ekspertów uważa, że SIDS może wystąpić gdy dziecko ma ukryte schorzenia (na przykład nieprawidłowe czy niedojrzałe funkcjonowanie serca lub układu oddechowego) lub też jest narażone na pewne zagrożenia (takie jak spanie na brzuchu w bardzo miękkiej pościeli) w decydującym okresie ich rozwoju.

Prawdą jest, że nadal nie ma naukowych podstaw do wyjaśnienia dlaczego dzieci nagle umierają. Pewne jest, że zjawisko to nie jest pojedyncze lub rzadkie. W związku z tym pewna grupa pediatrów opracowała strategie, aby zapobiec występowaniu tego zjawiska u dzieci.

Jedną z nich jest umieszczenie dziecka do spania w pozycji na plecach. Oznacza to, że twarz dziecka skierowana będzie do góry.

Zalecenia te są sprzeczne z tym, co nasze mamy czy babcie zawsze powtarzały. Według nich dzieci powinny spać na brzuchu lub na boku, aby zapobiec ich zakrztuszeniu z powodu wymiotów. Mimo, iż niektórzy pediatrzy nadal to zalecają, nauka mówi inaczej.

W 2000 r. Amerykańska Akademia Pediatryczna (AAP) zmieniła swoje wcześniejsze zalecenia dotyczące zmniejszenia ryzyka śmierci łóżeczkowej. Ostatnie badania wykazały, że najbezpieczniejsza pozycja do spania to ta na plecach.

Kiedy dziecko śpi na brzuchu, jest bardziej prawdopodobne że się przegrzewa, oddech jest przerywany. Dziecko przyjmuje ponownie powietrze, które przed chwilą wydychało. Jednak nie ma w nim już tlenu.

Grupa naukowców odkryła, że dzieci zmarłe z powodu omawianego zagrożenia miały niższy niż normalny poziom serotoniny w pniu mózgu. Serotonina reguluje oddychanie, tętno i ciśnienie krwi podczas snu. Eksperci nadal badają mózg, autonomiczny układ nerwowy i genetykę w poszukiwaniu odpowiedzi”

-American Medical Association Journal-

AAP zaleca:

  • dziecko powinno być ułożone w pozycji na plecach
  • używaj tylko twardej powierzchni (materac)
  • karm niemowlę piersią
  • dziel pokój z niemowlakiem, ale nie łóżko!
  • dokonaj niezbędnych szczepień

Pozostałe zalecenia:

  • Rozważ zastosowanie smoczka.
  • Unikaj miękkich ochraniaczy/poduszek/koców w łóżeczku, które mogłyby zaburzyć oddychanie niemowlaka. Należy również unikać nadmiernego ciepła w pomieszczeniu.
  • Unikaj kontaktu z tytoniem we wszystkich jego postaciach. Należy zniechęcać kobiety w ciąży do palenia tytoniu i innych osób palących wokół nich.
  • Należy zniechęcać do korzystania z alkoholu i/lub innego rodzaju używek przez oboje rodziców.
Niemowlę śpi z mamą

Dziel pokój z dzieckiem

Jednym z zaleceń pediatrów jest dzielenie pokoju z dzieckiem, aby maluch był pod większą uwagą. Nie zaleca się jednak dzielenia łóżka, chociaż jest to kwestia dyskusyjna.

Niektórzy eksperci popierają wspólne spanie dziecka z osobą dorosłą, zazwyczaj z matką, przez kilka godzin.

Powszechna i pradawna praktyka jaką jest wspólne spanie przestała być praktykowana w krajach zachodnich w ciągu ostatnich 200 lat. Argumentuje się, że wczesne oddzielenie od matki sprzyja większej samodzielności dziecka. Częstość występowania SIDS wśród osób stosujących się do tych rad jest bardzo niska.

Niektóre badania z kolei mówią, że wspólne korzystanie z łóżka poprawia stabilność oddechową, dotlenienie i termoregulację oraz powoduje zsynchronizowane przebudzenia maluszka razem z matką.

Zwiększa to również niezależność i poprawia psychologiczny rozwój dziecka, nie powodując przy tym żadnych domniemanych problemów behawioralnych lub osobowościowych.

WIĘCEJ DLA CIEBIE