List z podziękowaniem dla mężczyzny, dzięki któremu jestem samotną matką

· 15 września 2018

List z podziękowaniem dla mężczyzny, który porzucił matkę z dzieckiem? Owszem… Oto prawdziwa historia pewnej samotnej matki, która jednak mogła przydarzyć się wielu kobietom. Jest to historia młodej studentki, skupionej na swojej świetlanej przyszłości i na tym, by jak najlepiej wykorzystać teraźniejszość. Miała przed sobą wielkie perspektywy i wielkie oczekiwania… nie było na tej liście macierzyństwa.

Coś, co mogło się wydawać wydarzeniem traumatycznym, z czasem okazało się najlepszym, co mogło ją w życiu spotkać. Doświadczeniem tak wzbogacającym, że aż powstał list z podziękowaniem wyrażający całą wdzięczność tej kobiety…

Relacja ta stanowi list z podziękowaniem. Jakiś czas temu stał on się sławny w internecie i mediach społecznościowych. Można się w nim przyjrzeć niewielkiemu elementowi złożonego świata emocjonalnego jakiemu musi stawić czoła młoda kobieta, która będąc w związku z mężczyzną zachodzi w ciążę i zostaje porzucona.

Historie te zdarzają się niezmiernie często – być może nawet w naszym najbliższym otoczeniu… Są źródłem wielkiego cierpienia ale też cennej nauki. Przeznaczenie bowiem nieraz igra z nami aby nauczyć nas siły, wytrwałości i nie poddawania się. Często okazuje się bowiem, że to, co na początku wydaje się końcem świata jest tylko tunelem do najpiękniejszego z doświadczeń…

O tym właśnie opowiada list z podziękowaniem, o którym Ci dzisiaj opowiemy…

List z podziękowaniem – porzuciłeś mnie a jednak dałeś mi tak wiele

Mama i córka śpią razem

Może to nie była miłość a może była to właśnie miłość życia. Jakkolwiek by było, tak się czasem zdarza, atrakcyjność sprawia, że czujemy, że żyjemy a uczucia odzywają się z całą intensywnością. Zwłaszcza gdy ma się 19 lat…

Niezależnie od tego, czy dasz sobie czas na przeczytanie tego na spokojnie czy też nie, chciałabym podarować Ci ten list z podziękowaniem. Dziękuję za wszystko, co dla mnie zrobiłeś i czym mnie obdarowałeś.

Bohaterka naszej opowieści poznała swojego partnera na studenckiej imprezie. Ich związek był podobny do innych jakie tworzą ludzie w ich wieku – po około 3 latach razem człowiek zaczyna myśleć, że ta miłość jest prawdziwa i będzie trwać wiecznie… Nie było tak jednak w ich przypadku, ponieważ kobieta po zajściu w ciążę została natychmiast porzucona.

Z własnej woli, na skutek w pełni świadomie podjętej, przemyślanej i odważnej decyzji postanowiła ona jednak mimo wszystko zdecydować się na macierzyństwo.

W sobotnie noce siadywałam w moim pokoju, będąc w 6. miesiącu ciąży i przeklinałam Cię za to, że postawiłeś mnie w takiej sytuacji. Jeszcze coś – musisz wiedzieć, że znam prawdziwy powód, dla którego nie przyszedłeś do szpitala żeby mnie odwiedzić – byłeś zbyt zajęty upijaniem się podczas imprezy Halloween’owej.

List z podziękowaniem – dziękuję, że odszedłeś gdy byłam w ciąży

Kobieta z pochyloną głową

Gdy kobieta zachodzi w ciążę choć tego nie planowała a mimo wszystko postanawia kontynuować, odpowiedzialność jest tylko i wyłącznie jej własna i ona doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Nie liczy się, że została porzucona. Nieważne, że jej serce jest pokruszone na miliony kawałków… W jej wnętrzu rośnie bowiem nowe życie.

  • Młoda kobieta z naszej historii wysyła list z podziękowaniem do człowieka, który ją porzucił po tym jak zaszła w ciążę, ponieważ chciał żyć niezależnie swoim życiem. Koniec końców… po co komuś dziecko gdy ma takie nastawienie?
  • On postanowił nadal chodzić na imprezy, mieć związki, pić alkohol przez całe noce i nie martwić się niczym.
  • Z tego powodu ona odczuwała potężny ból, ale tylko przez jakiś czas, przez kilka miesięcy. Z czasem uświadomiła sobie, że istnieje miłość znacznie czystsza, wieczna, bez pęknięć, idealna: miłość macierzyńska.

Piszę do Ciebie ten list z podziękowaniem, aby wyrazić to, co czuję. Dziękuję, że odszedłeś w momencie, w którym to zrobiłeś, ponieważ oboje doskonale wiemy, że i tak zrobiłbyś to prędzej czy później. Dzięki temu nasza córka nie dowiedziała się jak to jest Cię mieć, tylko po to, żeby później za Tobą tęsknić.

Dziękuję, że zmusiłeś mnie do rozwoju

Nasza bohaterka musiała porzucić swój styl życia aby dopasować się do nowych obowiązków i zajęć. Odeszła z uniwersytetu aby wrócić do rodzinnego domu. Przestała chodzić na imprezy, oddaliła się od przyjaciół i intensywnego, kolorowego świata studenckiego, żeby poszukać pracy. Należało bowiem przyznać pierwszeństwo temu, co naprawdę ważne.

To właśnie wtedy na nowo odkryła, jak wiele była dłużna mężczyźnie, który porzucił ją po 3 latach związku.

  • Dziękuję, że pomogłeś mi zrozumieć, że Whisky z Coca-Colą to napój mojej przeszłości i że naturalne soki są moją przyszłością.
  • Dziękuję, że pozwoliłeś mi zrozumieć, że słuchanie jak moja córeczka do mnie mówi zawsze będzie lepsze niż słuchanie DJ-a na studenckich imprezach.
  • Dziękuję, że pomogłeś mi uświadomić sobie, że tysiące brudnych pieluszek jest lepsze niż budzić się samotnie i wymiotować po poprzedniej nocy.
Mama i dziecko

Być samotną matką to jedno z największych osiągnięć kobiety

Być samotną matką może nam pomóc zrozumieć i odkryć to wszystko, na co nas stać i o czym nie mamy zielonego pojęcia aż do czasu, gdy przychodzi nam stawić czoła rzeczywistości. Jesteś bowiem wtedy zarazem matką i ojcem. Cierpisz, płaczesz po kryjomu i czasem masz wrażenie, że tym razem naprawdę nie dasz już rady. Ale zupełnie jak bohaterka naszej historii, za każdym razem podnosisz się i idziesz do przodu. Wygrywasz, pokonujesz i nie poddajesz się…

To normalne, że od czasu do czasu robisz życiu wyrzuty. Dni podczas których jedyne, co Cię martwiło to egzaminy czy randka z chłopakiem, budowanie przyszłości, realizowanie marzeń czy organizowanie niezapomnianej imprezy należą już do przeszłości – może się zdarzyć, że będziesz za tym tęsknić. Nie czuj się z tego powodu winna.

Być samotną matką w wieku 19, 15 czy 17 lat może być czasami bardzo trudne. Wszystko jednak można pokonać i przez wszystko da się przejść zwycięsko. Nikt nigdy nie będzie w stanie odebrać Ci zgromadzonej wiedzy i doświadczenia. Doświadczenia, którego nie mają nawet niektóre kobiety po 30.

Nauczyłeś mnie, że czasami książę z bajki to nie ten, który wszystkich ratuje i uszczęśliwia, lecz raczej że czasem jest nią mała dziewczynka z kokardką na włosach, która mówi do mnie: „Mamusiu”.