Rozpieszczone dzieci - jak nauczyć się mówić nie

Rozpieszczone dzieci - jak nauczyć się mówić nie

Ostatnia aktualizacja: 20 czerwca, 2021

Jakie jest największe niebezpieczeństwo wychowania maluchów na rozpieszczone dzieci? Takie dziecko nie zna granic. Nie wie, jak radzić sobie z frustracją związaną z niemożnością posiadania lub zrobienia czegoś, na co ma ochotę.

Wszyscy jako rodzice obawiamy się napadów złości u dziecka. Zwłaszcza jeśli są one publiczne. Zdaje się, że są one cechą, która najbardziej wyróżnia rozpieszczone dzieci. Zachowanie takie spotyka się z powszechnym brakiem uznania i dezaprobatą. Ale okazuje się, że to tylko konsekwencja w kształtowaniu osobowości o takim profilu.

Musisz wiedzieć, że fakt, iż dziecko ma napady złości, nie oznacza, że ​​jest dzieckiem całkowicie rozpieszczonym. W rozwoju malucha istnieje wiek, w którym napady złości są częste i ty jako rodzic musisz nauczyć się z nimi radzić. Ważne jest pamiętać, że jest to tylko etap, który minie. Przejdziecie przez to razem.

Rozpieszczone dzieci wcale nie są szczęśliwe. Najgorszą konsekwencją dla takiego dziecka jest to, że nie zna swoich ograniczeń. Zupełnie nie wie, jak powinno się zachowywać i czego się od niego oczekuje. Nie chodzi o to, żeby zabronić dziecku wszystkiego.

Zamiast mówić mu: „Nie dotykaj tego, nie dotykaj tamtego, zostaw, odłóż, nie rób!”, należy wyznaczyć mu zdrowe granice. Musi wiedzieć – oczywiście w miarę swoich możliwości i wieku – czego się od niego oczekuje, a na co nie pozwala.

„Chcemy osiągnąć u dziecka autentyczną chęć współpracy bez groźby kary lub perspektywy nagrody. W praktyce oznacza to, że nasz syn lub córka samodzielnie reguluje swoje zachowanie. Dziecko nie jest zależne od ciągłej czujności rodziców” – zapewnia w jednym ze swoich artykułów Violeta Alcocer, studentka nurtu wychowania przywiązaniowego.

Jak kontynuuje, najbardziej idealnym rozwiązaniem jest, aby twoje dziecko zostało opiekunem samego siebie. Celem jest aby kierowało swoim życiem w oparciu o etykę i wartości, które świadomie zdecydowało się włączyć do swojego bagażu emocjonalnego. Wymaga to jednak czasu i mnóstwa wysiłków ze strony rodziców.

Płacząca dziewczynka ma napad złości - rozpieszczone dzieci

Rozpieszczone dzieci – znaczenie stawiania granic

Granice (te niewidzialne linie, o których tak dużo się mówi w procesie wychowawczym) to nic innego jak miejsce, w którym potrzeby jednej osoby spotykają się z potrzebami drugiego człowieka. To przestrzeń, z której zachodzi zdrowa równowaga i limity pewnych zachowań.

To tam właśnie nasze zdrowe relacje z samym sobą, z innymi i z otaczającym nas środowiskiem są wzmocnione w poczuciu bezpieczeństwa i stabilności. Rozpieszczone dzieci nie znają tych granic i nie są w stanie ich zidentyfikować.

W innych artykułach na tej stronie omawialiśmy już, że ​​granice nie zawsze mają związek z stanowczością, autorytetem czy umiejętnością powiedzenia „nie”. Chodzi raczej o zdolność do harmonijnego łączenia naszych potrzeb z potrzebami naszych dzieci. Dzięki temu wszystko przebiega bez większych tarć.

Z drugiej strony oczekiwania są tym, co chcielibyśmy zobaczyć u naszych dzieci i czego oczekujemy od siebie jako rodziców oraz od całej rodziny. Limity i oczekiwania to dwie ściśle ze sobą powiązane koncepcje, ponieważ nasze oczekiwania są punktem odniesienia dla naszych granic. Tak naprawdę to one je definiują.

Nie wystarczy po prostu zabronić

Ważne jest, aby pomyśleć o tym, jaką rolę tak naprawdę w życiu dziecka odgrywa zabranianie. „Osobiście sprzeciwiam się teoriom, które proponują zakaz jako panaceum wychowawcze. Generalnie są to teorie, które zachęcają nas do rozważenia, że ​​aktywna frustracja, to znaczy rozmyślne zaprzeczanie pragnieniom dziecka, jest konieczna i wspiera rozwój.

Dlaczego? Ponieważ – zdaniem niektórych – niemożność zaspokojenia pewnych swoich pragnień i spełnienia tego, czego się chce to dokładnie to, czemu dziecko będzie musiało stawić czoła w swoim dorosłym życiu”, podsumowuje ekspert Violeta Alcocer.

Aby ten proces wychowawczy odniósł prawdziwy sukces, konieczne jest, aby w obliczu życzenia naszego dziecka, zamiast kończyć temat „nie” i przejść do czegoś innego, powiedzieć „tak, ale tylko pod warunkiem, że…”. Rozpieszczone dzieci uważają, że mogą mieć wszystko, co chcą. Te dobrze wychowane – znają zdrowe limity.

Suche i stanowcze „nie” jest w porządku, gdy dziecko usiłuje włożyć palce do wtyczki elektrycznej lub zaraz spadnie ze stopnia lub progu. Również wtedy, gdy maluch właśnie uderzył brata lub zrobił cokolwiek innego, co podważa normy szacunku.

Jest to przecież podstawowa część naszego współistnienia i dobrego, życiowego rozwoju.

Rodzice z dziećmi - wierność zasadom

Naucz się komunikować i rozumieć

W swoich książkach psycholog i pisarka Rosa Jove wyjaśnia technikę radzenia sobie z napadami złości twojego dziecka. Jej rady obejmują zawsze delikatne podejście i próbę zrozumienia dziecka.

Jest to podejście wymagające dużo samokontroli i cierpliwości. Ważne jest, aby najpierw przyjrzeć się samemu sobie. Należy ustalić które sytuacje sprawiają, że bardzo się denerwujesz i z którymi nie możesz sobie poradzić. Konieczne jest również obiektywne dostrzeżenie słabych punktów u dziecka.

Niezwykle istotne jest również wyjaśnienie, dlaczego nie może jeść słodyczy, na które ma ochotę. Lub dlaczego nie powinno robić pewnych rzeczy. Poznanie przyczyn wzmacnia zdrowe posłuszeństwo.

Ekspert zaleca, aby zawsze mówić dziecku, że je kochasz. Niech wie, że prawdopodobnie nie będzie się zgadzać w pewnych sprawach. Możesz odmówić mu pewnych przedmiotów lub ograniczyć pewne działania, ale nadal je kochasz. Niech dziecko wie, że to się nigdy nie zmieni.

To może Cię zainteresować ...
Syndrom rozpieszczonego dziecka – jak mu zapobiec?
Jesteś MamąPrzeczytaj na Jesteś Mamą
Syndrom rozpieszczonego dziecka – jak mu zapobiec?

Syndrom rozpieszczonego dziecka zaczyna stawać się bardzo widoczny kiedy zbliżają się szczególne dni takie jak urodziny czy święta Bożego Narodzeni...