Połóg bywa trudny – nie musisz być zawsze szczęśliwa

· 23 sierpnia 2018

Połóg bywa trudny. Podczas tego etapu mama nie ma dużo energii. Martwi się o wiele rzeczy. Brak snu jest męczący, a potrzeby maluszka są nieskończone.

Niewiele momentów w życiu jest tak męczących i delikatnych. Wiele mam nie było przygotowanych na to, jak często połóg bywa trudny.

Oczywiście jeśli miałaś skomplikowany, trudny i bolesny poród, wiele osób mówi Ci, że powinnaś odpuścić sobie, nie poddawać się i cieszyć się słodkimi chwilami, które niesie ze sobą macierzyństwo.

Takie słowa zazwyczaj kryją za sobą niewielką obawę, którą żywi wielu krewnych – że wpadniesz w depresję poporodową.

Jednak nie każdy jest świadom, że oprócz depresji poporodowej na drodze mamy staje wiele innych problemów. Jeden z nich, który nie jest powszechnie znany, to tzw. „baby blues”.

Dziś poruszymy właśnie ten temat.

Połóg bywa trudny – to okres „baby blues”

Rysunek mamy siedzącej po turecku i karmiącej dziecko piersią - połóg bywa trudny

Większość mam, która wraca do domu po porodzie, doświadcza „obowiązku bycia szczęśliwą, wykorzystywania w 100% własnej siły oraz jednoczesnego zachowania świadomości, że właśnie znajduje się w najwspanialszym momencie swojego życia”.

Nie ma wątpliwości, że właśnie w nim jest, a właściwie „będzie w nim żyła”. Dojście do tego zajmuje kilka miesięcy, póki jej ciało nie przystosuje się do nowej sytuacji, a poziom hormonów wyrówna. Kiedy wszystkie lęki, bóle, niepewności i zmartwienia znajdą swój kontekst, będzie czuła się komfortowo w roli mamy.

Istnieją momenty, w których będziesz potrzebowała pomocy bliskich bardziej niż kiedykolwiek. Twój partner powinien być Twoją nieodłączną podporą i pomagać Ci w codziennych obowiązkach. Będziesz również potrzebowała pomocy i podpowiedzi własnej mamy oraz innych mam, które mają swoje własne doświadczenia.

Odczuwasz odrobinę smutku. To normalne – przeżywasz „baby blues”

Prawie 80% mam odczuwa uczucie niezidentyfikowanego smutku w trakcie połogu. Wbrew temu, co uważa większość osób, jest to całkowicie normalne.

To psychologiczny fenomen nazywany “baby blues”, znany też jako przygnębienie poporodowe. Sama nazwa wskazuje na rzeczywistość, którą przeżywają nowe mamy. Wywołują ją następujące rzeczy:

  • Zmiany hormonalne w ciele.
  • Nowe odpowiedzialności.
  • Fizyczne wyczerpanie po porodzie, po którym nowa mama nie może wrócić do zdrowia ze względu na swoje nowe obowiązki.
  • Zmiany, jakie zachodzą w niej samej: staje się mamą, po raz pierwszy lub kolejny. W tym drugim przypadku ma o wiele więcej obowiązków i wyzwań, którym musi stawić czoła.

Należy zauważyć, że „baby blues” to nie depresja poporodowa. To prawie jak zanurzenie się w oceanie smutku na dwa tygodnie. Musi minąć od 10 do 15 dni, zanim zaczniemy wynurzać się z mgły poirytowania, łez i niepokoju.

Ten proces jest jednak bardziej chwilowy. Po dwóch tygodniach „baby blues” znika zabierając ze sobą swoje smutne dźwięki. Ustępuje miejsca intensywnej i ekscytującej muzyce, która wypełnia nas nowymi niuansami i motywacją. Dzieje się tak, chociaż zmęczenie wciąż jest obecne.

Jak odróżnić „baby blues” od depresji poporodowej

Rysunek mamy robiącej na drutach z chmury, z której pada tęczowy deszcz

Depresja poporodowa

  • Depresja poporodowa to poważne zaburzenie psychologiczne.
  • Może rozpocząć się niespodziewanie w trakcie pierwszego roku po porodzie.
  • Trwa zazwyczaj od 10 do 15 miesięcy.
  • Mama nie jest w stanie zajmować się sobą ani swoim dzieckiem, czuje się całkowicie przytłoczona.
  • Cierpi na nią 10% kobiet.
  • Czasem mogą wywoływać ją problemy emocjonalne pary. Może mieć na nią wpływ bezrobocie lub uczucie braku wsparcia w zmianach, które zachodzą w życiu mamy.
  • Depresję poporodową można zwalczyć z pomocą terapii i leków.

“Baby blues”

  • Ma miejsce od razu po narodzinach.
  • To uczucie smutku i irytacji, które trwa około 15 dni.
  • Do jego zwalczenia nie potrzeba wsparcia psychologicznego ani leków. W przypadku „baby blues” pomaga rozmowa z partnerem, rodzicami lub przyjaciółmi. To przelotna chmura smutku, która przechodzi sama z siebie.

Podsumowując, uczucie przygnębienia po porodzie jest całkiem normalne. Czasem społeczeństwo, pełne wyobrażeń o tym, że kobieta po porodzie powinna być od razu niezmiernie szczęśliwa, wywiera niepotrzebną presję na nowe mamy.

Każda mama potrzebuje wsparcia od najbliższych oraz czasu dla siebie i spokoju.