Chodzik – wróg pierwszych kroków dziecka?

· 16 kwietnia 2018

Wielu z nas miało w swoim dzieciństwie chodzik. Dlatego też nasze mamy czy też teściowe – awansując do roli babć – nalegają na zakup tego artykułu również dla naszych dzieci. Chcą, aby najmłodsi uczyli się w ten sposób chodzić.

Najprawdopodobniej jednak Twój pediatra odradził Ci chodzik, co niewątpliwie wzbudza wątpliwości w babciach Twoich dzieci. Może nawet słyszysz ich porady i wskazówki, nalegające na jego użycie. Dlaczego urządzenie to nie jest dobre dla najmłodszych?

Otóż okazuje się, że chodzik nie tylko nie pomaga nauczyć się chodzić, ale też zaburza naturalny rozwój neurologiczny i motoryczny u dzieci. Co więcej, zagraża bezpieczeństwu dziecka w domu – dowodzą tego badania przeprowadzone w ostatnich latach.

Neurolodzy wskazują na zagrożenia rozwoju

Chodzik jest kwestionowany przez neurologów i specjalistów psychologii rozwoju, ponieważ sprawia on, że dziecko pomija etap raczkowania. Ten z kolei jest niezbędny do prawidłowego rozwoju malucha, ponieważ pomaga połączyć ze sobą obie półkule mózgowe i tworzy połączenia nerwowe zawierające informacje niezbędne do rozwoju funkcji poznawczych dziecka.

Zdaniem ekspertów, raczkowanie pozwala wykorzystać naprzemienne ruchy wszystkich kończyn, wykorzystując wzorzec krzyżowy. Ta funkcja neurologiczna umożliwia prawidłowy rozwój oraz zachowanie równowagi ciała.

Gdy dziecko raczkuje wykonując naprzemienne ruchy wszystkich kończyn, wzmacnia prawidłową pracę swojego mózgu.

Co więcej, sam ruch raczkowania – uniemożliwiany przez chodzik – wzmacnia mięśnie, co później pozwoli dziecku utrzymać prosty kręgosłup. Jest to również dobry trening dla oczu, ponieważ spogląda ono na podłogę i wybiera, gdzie postawi dłonie i stopy. Dobrze wpływa to na krótkowzroczne funkcje oczu.

Co więcej, podpierając się na dłoniach i wytrzymując nacisk na nadgarstki i ramiona, dziecko zaczyna odczuwać grawitację i uczy się należycie sobie z nią radzić. Pomaga to uzyskać odpowiednie spojrzenie na otaczający malca świat i stanowi swoiste „kalibrowanie” mózgu, gdzie jedna półkula zyskuje przewagę, a inna wspomaga.

Raczkowanie

Chodzik z punktu widzenia traumatologów

Zdaniem specjalistów w tej dziedzinie, chodzik zaburza rozwój zarówno pleców dziecka jak i jego nóg. Zmusza bowiem do przybierania pewnych postaw ciała i ruchów, na które dziecko nie jest jeszcze gotowe. Produkt ten nie tylko zmusza dziecko, żeby chodziło z rozstawionymi nóżkami, ale też może spowodować zaburzenia w kolanach i nogach.

Co więcej, wywijając nogi w łuk, bardzo zaburza rozwój pleców, ponieważ te nie są jeszcze gotowe aby utrzymać dziecko w pozycji stojącej. Dodatkowo obciąża to również same nogi.

Chodzik sprawia też, że dzieci chodzą na palcach. Jest to nienaturalna pozycja, która czasami w przypadku najmłodszych jest utrzymywana przez dłuższy czas. Wziąwszy jednak pod uwagę, że dziecko nie jest jeszcze przygotowane na utrzymywanie równowagi ciała i nie umie obliczać odległości ani wysokości, chodzik może mu jedynie zaszkodzić.

Chodzik NIE uczy chodzić

Jak twierdzą specjaliści, dzieci najpierw uczą się siadać, później pełzają po podłodze, następnie większość z nich raczkuje, a później zaczynają stawać i chodzić. Wszystko to jest bezpośrednio powiązane z rozwojem mózgu dziecka. Nie można go przyśpieszyć, ponieważ każde dziecko ma swój własny rytm.

Dlatego, wkładanie dziecka do chodzika, podczas gdy nie umie ono jeszcze chodzić stawia jego mózg w dziwnym położeniu: to, co robią jego nogi nie jest bowiem w zgodzie z tym, co umie jego mózg. Ruchy ciała w stosunku do otoczenia nie są sprecyzowane. Dlaczego? Otóż dziecko nie widzi swoich stóp w ruchu, ponieważ chodzik mu zasłania.

Biorąc pod uwagę wszystkie te aspekty, wiele badań naukowych, między innymi te opublikowane w czasopiśmie British Medical Journal, zamiast uczyć chodzić, chodzik jedynie opóźnia początek chodzenia dziecka. Co więcej, szkodzi rozwojowi ruchowemu oraz kognitywnemu dziecka.

Dziewczynka w chodziku

A co powiedzieć o wypadkach z chodzikiem?

Specjaliści odradzają używanie chodzika, ponieważ aż czterokrotnie zwiększa on prawdopodobieństwo wypadków. Według liczb podanych przez Argentyńskie Stowarzyszenie Pediatrii, około 45% dzieci poruszających się za pomocą chodzika, na jakimś etapie jest dotkniętych wypadkiem.

To fakt: kółka chodzika w połączeniu z niedostatecznie rozwiniętą koordynacją ruchów y dzieci mogą spowodować wypadki każdego rodzaju. Dzieci używające chodzika są aż dwukrotnie bardziej narażone na uderzenia głowy niż te, które nie mają chodzika. Dwukrotnie rośnie też ryzyko złamań rąk i nóg.

Aż czterokrotnie zwiększa się ryzyko upadku ze schodów, poparzeń, ran spowodowanych ostrymi obiektami, uduszenia a nawet śmierci. Bezpieczeństwo naszego dziecka jest dla nas najważniejsze, więc z całą pewnością powinna nas interesować ta kwestia.

Jak poważna jest sytuacja?

W niektórych krajach takich jak Brazylia czy Kanada, użycie chodzika jest całkowicie zabronione. W innych miejscach świata jednak nadal są one sprzedawane i używane. Specjaliści w dziedzinie zdrowia dziecka i pediatrzy odradzają jednak użycie chodzika, wskazując na liczne zagrożenia, wymienione w tym artykule.

Prawdopodobnie znajdą się osoby uważające, że dane naukowe są przesadzone, ponieważ wiele pokoleń dzieci wyrosło na chodzikach i nic się nie stało. Pojawiają się stwierdzenia w stylu: „Moje dziecko kocha chodzik”, „Nic mu się nigdy nie stało”, „Szybko nauczył sie chodzić”.

Oczywiście, chodzik używany z uwzględnieniem środków ostrożności i z umiarem może być używany bezwypadkowo. Nie uniknie się jednak problemów zdrowotnych, zaburzeń rozwoju i ogólnego dobrostanu dziecka. Decyzja należy do rodziców.